W oczekiwaniu na kolejne webinaria szkolenia Manager Projektów Sportowych, zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu z Michałem Zarębskim, uczestnikiem MPS.

 

Za nami oficjalna inauguracja i pierwsze webinarium. Emocje lekko opadły, czas na opinię chłodnym okiem.

Czuję, że uczestniczę w autorskim projekcie, ale wciąż towarzyszy mi poczucie pewnej zagadki. Częściowo pomogła mi rozszyfrować ją inauguracja i pierwsze zajęcia. Mam nadzieję, że całe przedsięwzięcie będzie czymś wielkim i na pewno miło, że biorę w nim udział. Pierwsze dni oceniam bardzo wysoko, ale mam poczucie niedosytu. Wykład Roberta Korzeniowskiego był super, warsztaty z Markiem Karpińskim również, ale nieco więcej oczekiwałem po debatach. Wiem, że czas gonił i musieliście się trochę spieszyć bo na pewno dałoby radę merytorycznie wyciągnąć z nich więcej.

Jesteś zajętym człowiekiem, masz już swoje doświadczenie, a mimo to znalazłeś czas by dalej się szkolić. Dlaczego?

Zacznę od tego, że gdyby nie format szkolenia i nacisk na wykłady przez internet, po prostu nie znalazłbym na nie czasu. Jestem z Częstochowy więc dojazdy wykluczały by taką możliwość. A dlaczego zdecydowałem się na udział? Lubię poznawać i obcować z ludźmi o innej kulturze, różnych poglądach. To rozwija i podsuwa pomysły do działania. Poza tym chcę usystematyzować wiedzę i dalej notować intelektualny progres. Nauki nigdy za wiele.

Sam działasz w sporcie. Jesteś mistrzem Polski instruktorów w Nordic Walking.

Tak, ale przede wszystkim jestem fizjoterapeutą.

Nordic Walking to ciężki temat. Chodzi o postrzeganie dyscypliny jako aktywności skierowanej tylko do starszych Pań. Nie martwi Cię to?

To stereotyp z którym walczę już od ponad czterech lat. Oczywiście bardzo się cieszę, że to forma aktywności chętnie wybierana przez starsze pokolenie. Im należy tylko przyklasnąć, bo świadomość apropos benefitów które daje NW jest bardzo mała. A w trakcie uprawiania nordic walking pracuje 90% partii mięśniowych. Kije są wspaniałe na odciążanie stawów oraz kręgosłup. W odpowiedniej fazie rehabilitacji polecam je również młodszym pokoleniom bo to np. doskonałe narzędzie do powrotu do formy po ciężkich urazach więzadeł w kolanie czyli typowo piłkarskiej kontuzji. Naprawdę niejednemu 30-latkowi życzyłbym kondycji, którą dzięki maszerowaniu mają ludzie w wieku ich rodziców.  

Inne aktualności

  • MOVEment Spaces – Przestrzenie pełne aktywności

    MOVEment Spaces

    3 dni, 7 krajów, 24 uczestników.12 godzin inspirujących prelekcji, ponad 20 przykładów dobrych praktyk i niezliczona lic (...)

  • Kick off w miejskiej dżungli

    MOVEment Spaces Kopenhaga

    Kopenhadzkie kąpieliska w centrum miasta czy mobilne saunaria z widokiem na linie brzegową… Tylko pomysły, czy już z suk (...)

  • Zaproszenie na międzynarodową konferencję

    The future of Grassroots Sport

    Jeżeli działasz w obszarze sportu powszechnego, to ta konferencja jest dla Ciebie! Szczególne zaproszenie kierujemy prze (...)

  • W ŚWIDNICY nie siedzimy, tańczymy

    W ŚWIDNICY nie siedzimy, tańczymy

    Świdnica jako jedno z dwóch miast w Polsce dołączyła do kampanii promującej Europejski Tydzień Sportu wspierany przez Ko (...)

  • Dzień dziecka z PZU na Narodowym

    Dzień dziecka z PZU na Narodowym

    W środę 10 czerwca kilkanaście dzieci z domów dziecka i placówek opiekuńczych wzięło udział w zabawach zorganizowanych s (...)

  • Schody niestraszne warszawiakom

    Schody niestraszne warszawiakom

    Piątego czerwca na całym świecie obchodzony jest Dzień bez windy. W tym roku do akcji promującej tę inicjatywę włączyła (...)